Jak szybko i sprawnie zdemotywować pracowników. Poradnik

Masz pracowników, którzy są zbyt zaangażowani? Wciąż chcą jakichś zmian?Wymyślają coś nowego? A tobie to przeszkadza, bo przecież jest dobrze tak, jak jest? Po co coś zmieniać? Mam 5 doskonałych porad, jak sprawnie i szybko zdemotywować twoich ludzi.

  1. Podważaj ich kompetencje. No nie, nie żeby tak od razu bezczelnie im mówić, że się do czegoś nie nadają… Zrób to dyskretnie i delikatnie. Sprawdzaj wszystko, co robią (bo przecież wiadomo, że jak nie sprawdzisz, to na pewno coś zrobią źle…), wysyłaj im maile z pytaniami o najdrobniejsze szczegóły (niech wiedzą, że czuwasz i kontrolujesz…), rzucaj w przestrzeń retoryczne pytania „ciekawe, czy to jest zgodne z naszymi regułami…” Niech nie mają szansy pomyśleć, że mogą być w czymś dobrzy i mają jakąkolwiek szansę na autonomię.
  2. Jeśli chcą robić coś po nowemu, zawsze pytaj, czy na pewno mają na to czas? Czy nie lepiej jednak, żeby korzystali ze starych, sprawdzonych metod? Skoro stare sposoby działają, to jaki sens jest je zmieniać?
  3. Mów im zawsze „to się nie uda”. Po co mają sprawdzać sami, skoro ty masz wiedzę i doświadczenie jednak większe niż oni i przecież wiesz, że się nie uda. Niejeden próbował coś zmieniać i co? Wyszło na twoje, nadal jest po staremu. I oczywiście, że nie mówisz tego złośliwie. Robisz to wyłącznie po to, żeby się pracownicy nie rozczarowali. Stracą czas, będą się starać, próbować – a potem smuteczek, że nie wyszło… Lepiej od razu zrezygnować ze starań.
  4. Jeśli jednak im przypadkiem jakiś pomysł wypali, uważaj, żeby przypadkiem ich za to nie chwalić! Pochwalisz i od razu masz problem. Pomyślą, że mogą tak dalej, zaczną kombinować jeszcze bardziej. Możesz też iść drogą ojca sukcesu. Wyszło im? Weź to na siebie. Pokaż innym, że tak w sumie to twój pomysł był i gdyby nie ty, to żadnego sukcesu by nie było. Jeśli są z tym związane jakieś honory, śmiało, weź je tylko na siebie, nie obciążaj swoich pracowników zbytnią ilością komplementów od innych.
  5. Używaj wyłącznie komunikacji w dół. Ty mówisz, oni słuchają. A potem robią tak, jak ty mówisz. Nie zawracaj sobie głowy słuchaniem. Uważaj, żeby przypadkiem nie był to dialog. Dialog zajmuje za dużo czasu, słuchanie jest męczące. Monolog działa sprawniej. Ty mówisz, oni robią – załatwione.

Mistrzów takich działań mamy pewnie w niejednej firmie. Jest się od kogo uczyć…

Niestety.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s