Dlaczego?

Duża firma z branży meblowej. Na produkowanych przez nich fotelach rozsiadają się rady nadzorcze niemieckich firm. Włoscy trzydziestolatkowie zalegają na ich sofach w domach swoich rodziców, z których to wciąż nie chcą się wyprowadzać (a szkoda, bo mogliby wtedy kupić drugą sofę…). Tapicerowane, stylizowane krzesła stoją we francuskich kawiarniach, czasem zalewane kawą (nie szkodzi, tapicerka doskonale się czyści…). Większość produkowanych przez nich mebli trafia do domów i firm zachodniej Europy.

Właściciel mówi: „Mam zespół doświadczonych, kompetentnych menedżerów. I mam z nimi jeden problem. Oni robią wszystko, co im powiem. Bez pytania dlaczego. Po prostu robią. Nie pytają- po co.”

To nie było takie złe dla świata biznesu sprzed parunastu lat. Przepis na sukces był całkiem prosty. Wiesz, co masz robić. Rób to sprawnie. A jeśli pojawi się jakiś problem, to jak najszybciej go rozwiąż i ruszaj dalej. Nie zadręczaj nikogo dziesiątkami pytań.

Coraz częściej jednak dzisiejsi liderzy wiedzą, że dobrze mieć ludzi zadających sobie pytania „dlaczego?” i „po co?” nieustannie. Bo wtedy pojawiają się też odpowiedzi na pytania „gdzie są nowe możliwości”.

Kiedy Edwin Land w latach 40 robił zdjęcia, jego niecierpliwa trzyletnia córeczka skakała wokół niego z wyraźnym poirytowaniem, dopytując „Tato, dlaczego tak długo musimy czekać na zdjęcie? Ja chcę zobaczyć je już!” Z jej „dlaczego musimy czekać” powstał pomysł na Polaroid. Rodzice 3-4 latków, zadręczani milionem pytań „dlaczego” wiedzą, że kiedy jesteśmy dziećmi, zadawanie pytań jest dla nas zupełnie naturalne. Ale kiedy tylko idziemy do szkoły, przestajemy pytać, zaczynamy odpowiadać. Szybko bowiem zdajemy sobie sprawę z tego, że odpowiedzi, jedynie słuszne, są zdecydowanie bardziej cenione w szkole niż pytania. Nauczeni szkolnym doświadczeniem, w pracy też nie pytamy. Pytania mogłyby przecież zostać uznane za objaw ignorancji i brak wiedzy. Za dużo pytasz, zwalniasz robotę!

Ciekawość jest wciąż niedoceniana. Co więc robić, żeby budować kulturę zadawania pytań w firmach?

W jednej z firm produkujących drzwi, wprowadziliśmy pomysł, żeby w każdym możliwym miejscu  (w kuchniach, w szatniach, na korytarzach) wisiały tablice, na których kredą można dokończyć zdania „A co, jeśli….” i w „Jaki sposób moglibyśmy…”. Najlepsze pytania są przepisywane na ścianę w sali konferencyjnej. Są inspiracją do podejmowanych przez firmę działań. Coraz chętniej autorzy pytań podpisują się pod nimi. Nie jest to konieczne, jeśli ktoś chce, zostawia swoje pytania anonimowo. Przez pierwsze kilka dni dominowały pytania, pod którymi autorzy nawet nie chcieli się podpisywać. „W jaki sposób moglibyśmy poderwać Helenkę z księgowości”, „A co jeśli zabraknie mleka do kawy”. „A co jeśli zmienimy odświeżacz w kiblu”.  Teraz pojawiają się już głównie takie, które mocno wpływają na strategię firmy. Nawet jeśli jest to: „W jaki sposób moglibyśmy wychodzić wcześniej z pracy?”

W innej firmie wprowadziliśmy zwyczaj, żeby w czasie spotkań na produkcji, dotyczących omawiania pojawiającego się problemu, przez pierwsze 10-15 minut można było wyłącznie zadawać pytania, dotyczące tego problemu – bez dawania rozwiązań i odpowiedzi. Brygadzista, który przez pierwsze kilka takich spotkań ostentacyjnie przeczekiwał ten czas, wpatrzony w smartfona, dzisiaj jest jednym z najbardziej zaangażowanych „pytaczy”.

Wprowadzanie w organizacji „kultury pytań” wymaga zaangażowania menedżerów. To oni muszą odzwyczaić się od dawania odpowiedzi i zamieniać je na pytania. To oni muszą nagradzać takie zachowania u pracowników. Ich oni muszą być gotowi na to, że jeśli pojawiają się pytania, trzeba być także gotowym na odpowiedzi, które nie zawsze łatwo zaakceptować.

Pytanie „dlaczego”, podważanie i kwestionowanie tego, co wydaje się oczywiste – pomaga identyfikować i rozwiązywać problemy, pokazuje nowe możliwości, wprowadza nowe zasady gry.

Pielęgnuj w sobie i innych dziecięcą chęć i umiejętność zadawania pytań. Tam, gdzie jest dużo pytań, pojawia się też sporo dobrych odpowiedzi…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s